Każdy uczeń miał w swoim życiu przynajmniej dwie ściągi, a po co one są ? Po to by się nie uczyć, a spisać na kartce najważniejsze rzeczy i po prostu przepisać je potem na teście... Również lubianą formą tekstową przez uczniów są streszczenia lektur. W tym artykule streszczę pokrótce jedną lekturę, a dokładniej Janka Muzykanta. Od urodzenia Janek był słaby, wątły i chorowity. Ochrzczono go domowym sposobem zaraz po przyjściu na świat, gdyż nie zapowiadało się, że długo pożyje. Dłuższego życia nie wróżono i matce Janka, ale jakoś wyzdrowiała. Janek chorował do czwartego roku życia, a potem mu się polepszyło. Chłopiec żył w bardzo biednej rodzinie. Zimą często płakał z zimna, bo nie było czym w piecu napalić. Bywało, że chodził głodny. Gdy miał osiem lat, musiał już pasać krowy lub chodzić do lasu na grzyby. Wszelkie prace Janek wykonywał bardzo niechętnie, natomiast lubił muzykę. Wszędzie słyszał granie: w domu, w sadzie, w polu...Ludzie przezywali go Jankiem Muzykantem. Wiosną uciekał z domu i strugał fujarki. W nocy zakradał się pod karczmę i słuchał grającej tam kapeli, ale szybko go stamtąd przepędzono.